Czas na trochę aktywności w kuchni…

Uwielbiam jeść… choć jestem BARDZO wybredna (może kiedyś o tym opowiem 😉 ) i czasem trudno mi dogodzić… Ale też uwielbiam gotować, gdyż to co sama zrobię zawsze mi smakuje 😉

Oczywiście jest jeden problem… nie zawsze mi się chce gotować ;). Dlatego najczęściej gotuję na dwa dni. Preferuję dania szybkie, lekkie i łatwe…

I taki też był nasz dzisiejszy obiad, a był to DORSZ W PORACH Z KASZĄ KUSKUS.

Uwielbiam ryby, ale nie znoszę ich smażyć, dlatego najczęściej przygotowuję je w piekarniku 🙂 W ten sposób oszczędzam swój czas, a i w mieszkaniu nie „pachnie” rybą przez dwa dni 😉

A dorsz w porach, to mój własny pomysł…gdyż uwielbiam pora i tak jakoś mnie kiedyś naszło…pokombinowałam i wyszło jedno z moich ulubionych dań rybnych 😉

Przepis jest naprawdę banalnie prosty, gorąco polecam 🙂

DORSZ W PORACH

Składniki

  • 2 średnie filety z dorsza
  • 1 duży por
  • cebula (opcjonalnie)
  • odrobina masła
  • sól, pieprz

Pora kroimy w plasterki i podsmażamy na patelni na odrobinie masła, dodajemy sól i pieprz (nie jest konieczny, ale ja uwielbiam)

DSC_0034

Rybę płuczemy, kroimy na kawałki, układamy w naczyniu do zapiekania, posypujemy solą i pieprzem. Na wierzch można położyć cieniutko pokrojoną cebulkę

DSC_0051

a następnie przykrywamy rybę usmażonym porem (za pierwszym razem posypałam rybę porem świeżym i…nie polecam… por nie oddał smaku i był suchy)

DSC_0058

Naczynie przykrywamy folią i pieczemy w temperaturze 18o st. przez około pół godziny.

Na chwilę przed wyjęciem przygotowujemy kaszę kuskus… i tu dziś przeprowadziłam mały eksperyment…bo zrobiłam…

KUSKUS Z PIETRUSZKĄ I KISZONĄ CYTRYNĄ

Do kuskusa przygotowanego zgodnie z instrukcją na opakowaniu dodałam 2 łyżeczki posiekanej pietruszki i 3 plasterki marokańskiej kiszonej cytryny. Nie mam zielonego pojęcia czy można je u nas dostać, gdyż nasze przyjechały z Maroka w słoiku z zardzewiałą zakrętką 😉 , a wyglądają tak:

DSC_0060

Są dużo mniejsze od zwykłych cytryn, widzieliście gdzieś coś takiego? Jeśli tak, to koniecznie dajcie mi znać… a ja obiecuję, że jak nam się uda ukisić, to też się podzielę przepisem…. Bo powiem Wam, że jest to fantastyczna przyprawa. Są niesamowicie aromatyczne, do tego bardzo słone. Jak się okazało do kuskusa pasują fantastycznie 🙂

Na pocieszenie, jeśli nie macie dostępu do kiszonych cytryn (a pewnie tak jest), kuskus wyśmienicie smakuje z posiekaną kolendrą i papryczką chili (ostrość wg uznania, ja wybieram łagodniejsze). Kiedyś zostałam poczęstowana takim na degustacji w jednym z centrów handlowych…i od tamtej pory robię taki bardzo często 🙂

Ale wracając do dzisiejszego obiadu…no cóż…był naprawdę pyszny. A do tego można go zaliczyć do DIETETYCZNYCH 🙂 a to jest dla mnie bardzo ważne 🙂 SMACZNEGO 🙂

DSC_0061

DSC_0075

To mój pierwszy wpis kulinarny… Jeśli znajdzie się choć jedna osoba, która skorzysta z tego przepisu to będzie super 😉

Planuję co jakiś czas dzielić się z Wami swoimi kulinarnymi poczynaniami, więc jeśli macie jakieś sugestie odnośnie formy, będę wdzięczna za wszelkie uwagi 😉

I z góry przepraszam za jakość zdjęć… pewnie nie jedno wprawne oko znajdzie w nich sporo wad, jednak pamiętajcie, że jestem samoukiem i mogę tylko obiecać, że w przyszłości będę się uczyła robić to lepiej 😉