Dzień Babci i Dziadka

Nigdy więcej….

Już nigdy więcej nie wybiorę przesyłki ekonomicznej… tydzień czasu szły do mnie dwie małe paczuszki…ale UDAŁO SIĘ!!!

Dotarły na czas…w poniedziałek – 20-go stycznia…

DSC_0094

Radość Starszej była nie do opisania…. Ona uwielbia „nasze prace” – tak nazywa zabawy z nożyczkami, klejem i kolorowymi papierami… ja oczywiście tak średnio to lubię… Ale czego się nie robi dla Dzieci. Jednak rok temu, nieświadoma co czynię, zabrałam się za samodzielne wycinanie kwiatków, serduszek, gwiazdek itp….i uwierzcie mi, pomimo względnych umiejętności plastycznych, zrobienie 6 kartek zajęło nam koszmarnie dużo czasu…

Dlatego w tym roku postanowiłam pójść na łatwiznę… i zamówiłam gotowe naklejki, dżety, cekiny oraz polecony przez Specjalistkę ( 😉 ) klej  „magiczny”.

Tak więc zaopatrzone w ostatniej chwili, zjadłyśmy obiad i wzięłyśmy się do pracy… a było co robić… 6 kartek…ufff….

Na szczęście Starsza naprawdę jest już STARSZA, sama komponowała kartki wydając mi tylko polecenia co mam Jej wyszukać: małe, włochate (czyli filcowe), czerwone serduszko; dużą gwiazdkę; różowego motylka; zieloną doniczkę; żółtą łodygę, itd… Problem stanowiło jeszcze napisanie dla kogo dana kartka, gdyż bardzo chciała SAMA pisać, a jeszcze kompletnie nie ma o tym pojęcia 😉 Za rok już myślę będzie samodzielna i w tym temacie 😉

Ostatnio zaktualizowane1

Muszę przyznać, że Córa ma jest bardzo niezmordowana….gdy miałyśmy już wszystkie kartki, ja miałam serdecznie dość…a Ona…. chciała robić dalej!!! Na szczęście udało się Ją przekonać, że jeszcze czeka nas drugi etap prac…z użyciem FARB :)…. i znów się oczęta zapaliły, a wszystkie naklejki zostały grzecznie poskładane do pudełka…

W tym momencie Mąż wrócił z pracy i pomógł w przeprowadzeniu szybkiej akcji pt.: WłasnoRĘCZNY podpis Wnucząt 😉

Nie miałam już sił robić zdjęć…więc tylko pokażę Wam ostateczny efekt… Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę… Babcie były ZACHWYCONE 🙂

DSC_0144

A tak wyglądały wszystkie kartki:

DSC_0133

Reklamy

Obietnicy należy dotrzymać…

…Szczególnie tej, którą dało się dziecku…

A ja kilka dni temu dałam Starszej obietnicę, że zrobimy LORNETKĘ…

Dlaczego? Otóż w jednej z porannych bajek pokazano, jak zrobić lornetkę z rolek po papierze toaletowym…no i Starsza podchwyciła temat… i nie dawała mi spokoju…

Najpierw wykręcałam się tym, że rolek nie mamy (czyli, że papier musi się skończyć), ale gdy się takie dwie rolki zachowały, nie miałam już wyjścia…

I nie byłoby wcale problemu z tą lornetką, gdyby nie fakt, że ona miała być malowana farbami…a tych już mi się po prostu NIE CHCE wyciągać… zwyczajnie, z lenistwa 😉 Ponieważ Starsza ma niespełna cztery lata, to niezbyt rozsądne jest dawać Jej farby bez kontroli, a to oznacza, że trzeba malować z Nią… na szczęście zawsze jest aparat…więc można połączyć przyjemne z pożytecznym 😉

I tak oto możecie zobaczyć jak wyglądało malowanie rolek 🙂

2014-01-15

Starsza bawiła się znakomicie, a to najważniejsze… rolki zostały odłożone do wyschnięcia… lornetkę skończymy jutro…

A ja czekam z niecierpliwością na paczki… gdyż korzystając z chorobowego Starszej, mogłybyśmy zabrać się za kartki na Dzień Babci i Dzień Dziadka… a jest ich do zrobienia dość sporo… bo aż sześć…i pomyśleć, że ja miałam zaledwie dwóch Dziadków….

Szczęśliwe te moje Dzieciaki 🙂